osp OSP & Misja Pec, 23.04 - 3.05 2004

Dzień: [droga] [incydent] [dzień restowy] [powrot]

No tak nadszedł czas powrotu. Niestety!!! Nie mieliśmy mapy, ani atlasu samochodowego, jedynie pożyczyliśmy mapę Słowenii i to nam trochę ułatwiło, lecz przez Węgry, Słowację, Czechy przejechaliśmy na czuja i na podstawie tego, co pamiętaliśmy. Przez te kraje przejeżdżaliśmy w nocy, także kontakt z autochtonami był także utrudniony, lecz nadrobiliśmy jakieś100 kilometrów. W pewnym momencie myślałem, że nie wyjedziemy z Czech, lecz wszystko udało się i po kilkunastu godzinach wróciliśmy do Polski.

To by było na, tyle jeżeli chodzi o mój wyjazd do Osp. Teraz pozostaje nadrabiać zaległości i planować następny. Jakieś ciche plany już mamy, lecz jeszcze nie będę nic zdradzał, aby nie zapeszyć.

WSPIN WSPIN ARTUR

oto przejścia:

strzala-lewa