Krym, 6 - 27 wrzesień 2005
Dzień: [I] [II] [III] [IV] [V] [VI] [VII] [VIII-IX] [X] [XI] [XII] [XIII] [XIV] [XV] [XVI] [XVII] [XVIII-XIX] [XX] [XXI-XXII] [porady]
Dzień 20 Koktebel - Symferopol - Bakczysaraj - odpoczynek 25/09
Pojechaliśmy o 10:10 autobusem do Symferopola (21Hr/OS) i po około 2 godzinach znaleźliśmy się na dworcu. Próbujemy znaleźć kogoś, kto oferuje jakiekolwiek noclegi, lecz to graniczy z cudem. Wreszcie po doczytaniu w przewodniku na bazarze spotykam kilka babuszek. Niestety, chyba nie mają ochoty wynajmować lokum na 1 noc, gdyż w bardzo niemiły sposób odpowiadają, że koszt to 100 - 120Hr za pokój. Nie mamy zamiaru płacić tyle kasy za jedną noc, więc czym prędzej kupujemy bilety, do Bakczysaraju i mamy zamiar ostatnią noc spędzić w naszym ulubionym miejscu. Właściciele oczywiście nas poznali i z otwartymi ramionami nas przyjęli. Ceny w Bakczysaraju wzrosły: wcześniej marszrutka kosztowała 0,70Hr a teraz 1Hr. Tak samo naleśniki z serem podrożały do 1,50Hr.
Ostatnia wycieczka po Starym Bakczysaraju. W okolicy pałacu Chana dosyć gwarno. Podchodzimy bliżej i okazuje się, ze trafiliśmy na ślub, a dokładniej 2. Jeden miał się ku końcowi i tuż przed odjazdem państwo młodzi zatańczyli chyba tradycyjny taniec krymski. Wyglądało to bardzo ładnie. Dzięki okoliczności drugiej ceremonii, która odbywała się w meczecie, udając gościa, mogłem wejść do środka.
Wystrój w środku wiadomo, jaki: białe ściany, grube puszyste dywany na podłodze. Cała ceremonia wyglądał dosyć dziwnie. Zainteresowani, czyli pan i pani młoda siedzieli na małych taborecikach koło muzułmanina, który prowadził całość. Reszta gości rozrzucona po całym meczecie plotkowała. Przez około 30 minut muzułmanin w swoim języku opowiadał coś do młodych, dalej kilka pytań i podpisy, wspólna modlitwa - koniec!!!
Goście weselni byli jakby mało zainteresowani tym, co się dzieje: większość na fajeczce na zewnątrz. Na koniec tańce przed meczetem i pojechali chyba się bawić.
Wieczorem kolacja: ziemniaki pokrojone w grube plastry i usmażone jak frytki, papryki smażone i coś na styl naszego kotleta mielonego. Bardzo dobre!!!

