krym Krym, 6 - 27 wrzesień 2005

Dzień: [I] [II] [III] [IV] [V] [VI] [VII] [VIII-IX] [X] [XI] [XII] [XIII] [XIV] [XV] [XVI] [XVII] [XVIII-XIX] [XX] [XXI-XXII] [porady]

Dzień 8-9 Bałakława 13-14/09

Po zjedzeniu już chyba ostatniego takiego śniadania, czyli naleśników z serem i dżemem udaliśmy się na dworzec i o 9:35 pojechaliśmy elektriczką do Sewastopola (2,2Hr/os). Tutaj wsiedliśmy w pierwszego busa, jadącego na 5-ty kilometr (1Hr/os), czyli musimy przejechać dokładnie na drugi koniec miasta i dalej pojechaliśmy kolejnym busem do Bałakławy (1,5Hr/os).

Wysiedliśmy na placu 1-ego Maja i szok. Miasto wygląda bardzo ładnie, wszędzie czysto i brak śmieci, odnowione kamienice, żadne babuszki nas nie napastują z propozycjami noclegu. Przy samej zatoce stoją panie, u których można zapytać o pokoje. Oglądamy jedną z propozycji i za 100Hr wynajmujemy pokój na 2 noce w bloku na IV piętrze jakieś 150 metrów od zatoki i głównej promenady. Oczywiście kuchnia i łazienka z prysznicem i ciepłą wodą included.

Szybkie zakupy owoców na pobliskim bazarze i wynajmujemy łódkę, którą płyniemy na "Bliższą plaże". Kamienista, ludzi nie za dużo oddalona o jakieś 20 minut płynięcia łódką. Woda czyściutka, przezroczysta, ciepła. Podobno można podziwiać rybki, lecz mi jakoś się nie udało niczego zaobserwować, oprócz pani sprzedającej gotowaną kukurydzę.

Wieczorem spacer po zatoce w celu znalezienia restauracji na kolacje, lecz ceny nas zabiły. Nie ma, co się dziwić: na parkingach same super bryczki na rosyjskich rejestracjach. Wracamy do domu i sami sobie robimy kolację, a na deser pani przynosi nam swojskie winogrono.

Na drugi dzień morze było jak wielkie jezioro, strasznie spokojne, bez fal, za to woda, był jeszcze bardziej czysta. Słoneczko grzało bardzo mocno, aż baliśmy się o naszą ładną opaleniznę.

Wieczorem poszliśmy na małe zakupy pamiątek oraz przejść się na krótki spacerek na twierdzę genueńską Czembało. Śliczny widok na całą zatokę oraz na Morze Czarne oraz królujący nad nim księżyc.

Jutro uderzamy w góry.

Następny dzień Następny dzień