Picos de Europa, 1-27 sierpień 2005
Dzień: [prolog] [I] [II] [III] [IV] [V] [VI] [VII] [VIII] [IX] [X] [XI] [XII] [XIII] [XIV] [XV] [XVI] [XVII] [XVIII] [XIX] [XX] [XXI] [XXII] [XXIII] [XXIV] [XXV] [XXVI] [XXVII] [epilog]
Dzień 7: Baza - 07/08/2005
Oczywiście już tradycyjnie szybka pobudka rano, bo Zbychu coś nie może długo spać i podchodzenie część 2 czas zacząć. Coś ciężko się idzie i jeszcze ten cholerny plecak, który jak zwykle nie pomaga. Kilka odpoczynków po drodze i wreszcie upragniona baza.
Jest to wypłaszczenie pomiędzy La Xunciana(2013 m. n.p.m.), a Torre Santa Maria(2486 m. n.p.m.), o nazwie Las Barrastrosas, wysokość to około 2000 m. n.p.m. Bardzo malownicze widoki.
Postanowiliśmy zacząć od rozstawienia bazówki. Chłopaki chyba harcerzami nie byli, lecz poszło nam to w miarę sprawnie. Rozlokowanie poszczególnych rzeczy na swoje miejsca: jedzenie do lodówki (otworu jakiejś małej jaskini), sprzęt na prawo w bazówce i takie tam. Straszna lampa, więc nie chce się nic robić, jak tylko odpoczywać w cieniu, którego jak na lekarstwo.
Nadeszła pora rozstawienia naszego M1 i jedzenie. Dziś pierre, parówki, cebula, czosnek, oliwki i sos pomidorowy, więc to, co przez najbliższy miesiąc.
Plany na wieczór były takie, ze jak słońce zajdzie to zejdziemy po następny transport, lecz rzeczywistość miała inne plany. Dogadaliśmy się z resztą ekipy i w większym składzie zejdziemy razem rano.
Mamy już zrobioną machinę do wytapiania wody ze śniegu (dzięki ekipie z Tarnowskich Gór), cale szczęście, że płat śniegu nie jest daleko. Pozostaje znaleźć miejsce na prysznic - o jest. Wystarczy wyjść z naszego namiotu na "balkon" usiąść wygodnie na kamieniu i można zachwycać się widokiem kąpiącej się "foczki".
Stan bazy na dzień dzisiejszy: Zbychu, Konar, Gucio, Sapiech, Karol, Magda i ja. Wieczorem ma dojść Monika, Polter i Andrzej.
Ekipa z Tarnowskich Gór poszła zaporęczować A3, a my wydobędziemy resztę sprzętu z G1. Strefa jest duża, ścian do wspinu też, co nie miara. Ogólnie jest, co robić tylko, aby pogoda dopisała.
Zwierzyny dookoła mnóstwa: tej dzikiej i nie. Krowy jeszcze nie przyszły do bazy odwiedzić nas, lecz to już niedługo nastąpi. Kozice dookoła nieśmiało skaczą, a ptaki krążą w przestworzach.

